Podróż życia trwa dalej
W odmienionym składzie 5 osobowym ruszamy dalej. Początkowo plan zakładał aby ta podróż przebiegała w składzie 7 osobowym. Jednak niestety dwie osoby nie mogły do nas dołączyć i podróżować z nami. Taryfa w której bilety zostały zakupione też nie pozwalała aby dokonać zmian osób , które będą leciały. Dlatego też z przyczyn nie zależnych od nas ruszamy w składzie 5 osobowym na naszą podróż z lekkim nie spełnieniem ,że nie ma wśród nas kompletu. Dość nie tuzinkową sytuację obserwujemy w samolocie do którego wsiadamy z Mediolanu do Rzymu , poza nami i może jeszcze kilkoma pasażerami resztę dość pustego samolotu wypełniają członkowie załóg w służbowych uniformach , których najwyraźniej lecą na jakieś szkolenie tudzież swoją pracę rozpoczynają właśnie w Rzymie. W związku z zaistniałą sytuacją w tym szczególnym przypadku jeżeli w naszym samolocie z jakiś przyczyn kapitan i jego zastępca nie mogli by kierować lotem , na pewno znalazło by się kilku panów na pokładzie posiadających takie predyspozycje poświadczone odpowiednimi dokumentami;) Patrząc na oblężenie samolotu możemy śmiało stwierdzić , że najprawdopodobniej świetne włoskie koleje wyparły na tej trasie ruch lotniczy.
Lądujemy w Rzymie czas na kolejny lot jest to około 7h dlatego też nie próżnując założyliśmy sobie, iż możemy zobaczyć np Koloseum. Wybieramy najtańszy środek lokomocji z lotniska Fiumicino do centrum wbrew pozorom nie jest to takie łatwe gdyż wszystkie znaki na niebie każą nam skorzystać z autobusów bezpośrednio do centrum tudzież pociągu. Wybieramy inna tańszą alternatywę jedziemy autobusem Coral do pobliskiej stacji metra a następnie udajemy się już metrem do Koloseum. Czas spędzony w Rzymie nie pozwala nam na wiele więcej dlatego też nie staramy się na siłę zaliczyć jakichkolwiek innych pozostałości Imperium tylko po realizacji założonych planów udajemy się z powrotem nawet w miarę w pośpiechu na lotnisko aby odbyć lot do Paryża gdzie mamy 1h przesiadkę i upragniony lot do Singapuru.
Kolejny lot jednak przebiega z opóźnieniami zamiast wspomnianej godziny na przesiadkę pozostaje nam jakieś 25min , przy czym niestety nie mamy jeszcze boarding pass-ów na kolejny lot. Po przylocie na lotnisko i wyjściu z samolotu czeka na Nas Pan z karteczką Singapur i chce szybko przetransferować nas na lot do Azji. Wyjaśniamy Panu , że pomimo posiadania lotu przesiadkowego bilety na lot z Paryża dopiero będziemy drukować a czasu jak wiadomo dużo nie zostało. Z pomocą Pana z Air France udaje nam się sprawnie zdobyć boarding pass na kolejny lot i zostajemy odstawieni pod bramkę skąd odlatuje samolot do Azji gdzie do samolotu wchodzimy praktycznie ostatni. Lot choć długi gdyż trwa 12 godzin przebiega bardzo sprawnie większość czasu przesypiamy tudzież spędzamy na rozmowie. Czas na powrót do Azji w końcu jest tam już Chiński Nowy Rok i czeka nas spotkanie z Piotrkiem i Anią ;)
W odmienionym składzie 5 osobowym ruszamy dalej. Początkowo plan zakładał aby ta podróż przebiegała w składzie 7 osobowym. Jednak niestety dwie osoby nie mogły do nas dołączyć i podróżować z nami. Taryfa w której bilety zostały zakupione też nie pozwalała aby dokonać zmian osób , które będą leciały. Dlatego też z przyczyn nie zależnych od nas ruszamy w składzie 5 osobowym na naszą podróż z lekkim nie spełnieniem ,że nie ma wśród nas kompletu. Dość nie tuzinkową sytuację obserwujemy w samolocie do którego wsiadamy z Mediolanu do Rzymu , poza nami i może jeszcze kilkoma pasażerami resztę dość pustego samolotu wypełniają członkowie załóg w służbowych uniformach , których najwyraźniej lecą na jakieś szkolenie tudzież swoją pracę rozpoczynają właśnie w Rzymie. W związku z zaistniałą sytuacją w tym szczególnym przypadku jeżeli w naszym samolocie z jakiś przyczyn kapitan i jego zastępca nie mogli by kierować lotem , na pewno znalazło by się kilku panów na pokładzie posiadających takie predyspozycje poświadczone odpowiednimi dokumentami;) Patrząc na oblężenie samolotu możemy śmiało stwierdzić , że najprawdopodobniej świetne włoskie koleje wyparły na tej trasie ruch lotniczy.
Lądujemy w Rzymie czas na kolejny lot jest to około 7h dlatego też nie próżnując założyliśmy sobie, iż możemy zobaczyć np Koloseum. Wybieramy najtańszy środek lokomocji z lotniska Fiumicino do centrum wbrew pozorom nie jest to takie łatwe gdyż wszystkie znaki na niebie każą nam skorzystać z autobusów bezpośrednio do centrum tudzież pociągu. Wybieramy inna tańszą alternatywę jedziemy autobusem Coral do pobliskiej stacji metra a następnie udajemy się już metrem do Koloseum. Czas spędzony w Rzymie nie pozwala nam na wiele więcej dlatego też nie staramy się na siłę zaliczyć jakichkolwiek innych pozostałości Imperium tylko po realizacji założonych planów udajemy się z powrotem nawet w miarę w pośpiechu na lotnisko aby odbyć lot do Paryża gdzie mamy 1h przesiadkę i upragniony lot do Singapuru.
Kolejny lot jednak przebiega z opóźnieniami zamiast wspomnianej godziny na przesiadkę pozostaje nam jakieś 25min , przy czym niestety nie mamy jeszcze boarding pass-ów na kolejny lot. Po przylocie na lotnisko i wyjściu z samolotu czeka na Nas Pan z karteczką Singapur i chce szybko przetransferować nas na lot do Azji. Wyjaśniamy Panu , że pomimo posiadania lotu przesiadkowego bilety na lot z Paryża dopiero będziemy drukować a czasu jak wiadomo dużo nie zostało. Z pomocą Pana z Air France udaje nam się sprawnie zdobyć boarding pass na kolejny lot i zostajemy odstawieni pod bramkę skąd odlatuje samolot do Azji gdzie do samolotu wchodzimy praktycznie ostatni. Lot choć długi gdyż trwa 12 godzin przebiega bardzo sprawnie większość czasu przesypiamy tudzież spędzamy na rozmowie. Czas na powrót do Azji w końcu jest tam już Chiński Nowy Rok i czeka nas spotkanie z Piotrkiem i Anią ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz