sobota, 26 stycznia 2013

Phuket

Wieczorem wyruszyliśmy na zwiedzanie okolicy miasto żyje nocą dlatego też pora była odpowiednia
zaraz na wstępie nie omieszkaliśmy skosztować zupki tajskiej którą serwowana skutero-straganu. Po doprawieniu moc zupki powodowała rozszerzanie naszych źrenic ;p ale smaku jej nikt nie odmówi :D b
Dalej udaliśmy się na inne potrawy serwowane  z podobnych 'restauracji;
Spotkaliśmy też przelotne ale treściwe opady deszczu padało naprawdę krótko ale bardzo treściwie
Udaliśmy się na najbardziej znaną ulicę Patong czyli na Bangla Rd gdzie ku naszemu zaskoczeniu słychać nawet polskie  disco polo :)
Mit bardzo taniej Tajlandii jakoś się nie sprawdza pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że jesteśmy tu w najwyższym sezonie o czym świadczą też oblężone od turystów hotele ale tak czy inaczej np. piwo w sklepie 65THB a w lokalach (90-180)
Dnia następnego postanowiliśmy zmienić plan i pomimo rezerwacji w hotelu na dzień kolejny udaliśmy się do Phuket Town a następnie na przystań koszt przejazdu(750THB) jakieś 40KM
Z przystani po dwu godzinnym rejsie udaliśmy się (600THB os) zamieniamy brudne i zatłoczone Phuket na rajską wyspę Phi Phi Don









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz